Miałam dzisiaj małe rodzinne śniadanko, mimo że tak naprawdę zjedzone w pojedynkę... A to za sprawą pysznych, lekko kwaskowatych jabłek od Babci i dużego słoja zdrowego miodu rzepakowego, w który wyposażyła mnie moja Mama :) I ot tak mamy już prawie przepis na pyszne, pożywne i - co ważne - zdrowe śniadanko lub przekąskę. Jeszcze tylko odrobina startej czekolady, dla akcentu... Przecież nie byłabym sobą bez czekoladowego elementu :)
Składniki:
- 2 małe jabłka (1 duże)
- łyżeczka soku z cytryny
- łyżka płynnego miodu (mój nie był płynny, ale szklaneczkę z potrzebną ilością miodu włożyłam do miseczki z wrzątkiem i już po chwili, nie był już z niego taki"twardziel" ;) Wy możecie oczywiście użyć mikrofalówki, ja nie mam tego urządzenia tutaj)
- pół łyżeczki startej gorzkiej czekolady, no powiedzmy łyżeczka maks ;)
Jabłka myjemy i obieramy ze skórki (to znaczy ja obrałam, bo zrobiła się już na nich gruba skórka, ale jeśli macie ładne jabłuszka, możecie ich wcale nie obierać, będzie zdrowiej ;) ). Kroimy w kostkę lub plasterki, lub jak kto woli :) Przekładamy kawałeczki jabłek do miseczki, skrapiamy sokiem z cytryny, polewamy miodem i posypujemy startą gorzką czekoladą :) Gotowe :)
Smacznego! ;)