Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brownies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brownies. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2015

Kladdkaka, czyli szwedzkie ciasto czekoladowe


Amerykanie mają swoje brownies,
a Szwedzi cudowne ciasto o słodkiej nazwie Kladdaka.
Które z nich jest lepsze? 
Gliniaste brownies czy ciągnąca Kladdaka? 
Ciężko jest mi się zdecydować... 
Szwedzi natomiast tak kochają swoje ciasto,
że 7 listopada obchodzą Dzień Kladdaka :)
Ja w tym roku na pewno też będę je obchodzić. 
I na pewno jeszcze nie jedna wariacja na temat tego ciasta pojawi się na blogu...


Składniki:
  • 180 g masła
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki kakao
Dodatkowo:
  • 100 g gorzkiej czekolady (min. 70%)
  • łyżka masła
  • maleńka szczypta soli



Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni. Foremkę o średnicy 25 cm wykładamy papierem do pieczenia.
W rondelku, przy niewysokiej temperaturze rozpuszczamy masło i odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka i cukier ubijamy na jasną i puszystą masę. Dodajemy ekstrakt waniliowy i sól, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę przesianą z kakao, miksujemy do uzyskania jednolite, gładkiej konsystencji konsystencji.

Gęstą, bardzo czekoladową i słodką masę przelewamy do przygotowanej foremki i pieczemy przez ok. 20 -25 minut. Musicie wyczuć swój piekarnik - podobnie jak w przypadku brownies. 
Pierwsza próba odtworzenia tego ciasta zakończyła się u mnie pięknie wyrośniętym ciastem czekoladowym - jeśli chcielibyście takowe otrzymać, polecam potrzymać ciasto 10 min dłużej w piekarniku ;). 
Ale mi zależało na ciągnącym się wewnątrz, lekko chrupiącym na zewnątrz... intensywnym w smaku cieście. I wcale nie jest to najpiękniejsze ciasto. Prawdę mówiąc brakuje mu nieco uroku :)
 Ale smak i konsystencją są cudowne... 


Samo ciasto jest dość słodkie, dlatego ja pokusiłam się o grubą warstwę gorzkiej czekolady na wierzchu. Tradycyjnie rozpuszczamy w rondelku tabliczkę połamanej gorzkiej czekolady z łyżką masła i odrobinką soli, która w cudowny sposób podbije smak czekolady. Gdy tylko uzyskamy jednolitą konsystencję, przekładamy masę na ciasto...

Tak ogromna dawka czekolady,  cudownie łączy się ze smakiem owoców... w taki też sposób delektowałam się kęs po kęsie szwedzkim ciastem czekoladowym Kladdkaka :)

Smacznego!

Chocoholiczka ;)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Goździkowe brownies z pomarańczami



Absolutny hit tegorocznych Świąt. 
A to wszystko zasługa utartych w moździerzu goździków,
 które w połączeniu z intensywnie czekoladowym ciastem i kawałkami pomarańczy,
 stworzyły bardzo rozgrzewający i typowo świąteczny deser. 
Polecam serdecznie,
 sama na pewno przygotuję je jeszcze kilkakrotnie tej zimy.

Składniki:

  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • kilka kropel ekstraktu waniliowego
  • 150 g mąki
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 40 g kakao w proszku
  • jedna cała pomarańcza - skórka i miąższ
  • kilkanaście goździków utartych w moździerzu

Dodatkowo:
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • łyżka śmietanki





Wykonanie: 

Przygotowujemy pomarańczę : sparzamy skórkę, ścieramy. Miąższ owocu kroimy w drobna kosteczkę, pozbywając się błonek - są gorzkie.

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.

Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel ekstraktu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę, kawałki pomarańczy i skórkę. Na koniec dodajemy zmielone goździki, łączymy z ciastem.

Wszystko dokładnie mieszamy i przelewamy do wyłożonej papierem foremki o wymiarach 26 x 26 cm .

Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.
Po upieczeniu, pozwalamy, by ciasto trochę wystygło. W rondelku rozpuszczamy czekoladę, dodajemy śmietankę i gdy składniki się połączą polewamy ciasto.




środa, 23 października 2013

Brownies ze śliwkami


Ulubione brownies w jesiennym wydaniu ze śliwkami. 
Wersja bardzo udana, ciasto rozeszło się w mgnieniu oka i to do ostatniego okruszka.
 Nawet ci, którzy nie przepadają za ciastami z dodatkiem owoców,
 zjedli ze smakiem, a przynajmniej tak zapewniali :).
Mi wyjątkowo przypadła do gustu większa, 
bo podwójna, porcja kawałków czekolady w cieście ;).


Składniki na ciasto:

  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1,5 tabliczki gorzkiej czekolady (150 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 150 g mąki
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 40 g kakao 
  • garść herbatników
  • 1 słoiczek dobrych powideł śliwkowych
  • 5 śliwek
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka brązowego cukru


Dodatkowo:

  • 50 g gorzkiej czekolady 
  • 2 łyżki śmietanki 18%




Wykonanie: 

Owoce dokładnie myjemy i kroimy na ćwiartki (pozbywając się pestek).

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.

Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier puder i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.

Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką foremki o wymiarach 26 x 26 cm (może być także inna forma, ciasto będzie odpowiednio wyższe lub niższe. Jednak nie polecam dużo większej formy, gdyż z natury jest to raczej niewysokie ciasto).

Na górę ciasta wykładamy obsypane brązowym cukrem i cynamonem owoce, następnie małą łyżeczką powidła śliwkowe, na koniec obsypujemy pokruszonymi herbatnikami. Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.

Uwaga! Brownies powinno być wilgotne, dlatego trzeba uważać - im dłużej będzie siedziało w piekarniku, tym bardziej będzie konsystencją przypominało tradycyjnego Murzynka. Myślę, że już po pierwszej próbie wyczujecie swój piekarnik i będziecie potrafili stworzyć swoją idealna wersję tego ciasta.

Smacznego! ;)

Chocoholiczka





poniedziałek, 3 czerwca 2013

Brownies z kiwi i mascarpone


Moja Mama uwielbia brownies, już chyba o tym nie raz wspominałam. 
Z okazji jej święta nie mogłam zatem przygotować nic innego jak ulubione, intensywnie czekoladowe ciasto. Jednak, by dodać lekkości gliniastemu wypiekowi, do brownies dodałam kwaśny mus z kiwi i otuliłam białą chmurką serka mascarpone. 
Pycha, naprawdę polecam :).


Składniki na ciasto:
  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 150 g mąki
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 40 g kakao w proszku

Dodatkowo:
  • 3 kiwi
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 ml śmietanki 30%




Wykonanie:

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.

Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.



Wszystko dokładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm (może być także inna blaszka, ciasto będzie odpowiednio wyższe lub niższe. Jednak nie polecam dużo większej blaszki, gdyż z natury jest to raczej niewysokie ciasto).

Przygotowujemy mus z kiwi. Owoce obieramy ze skórki, kroimy na niewielkie kawałki i za pomocą blendera łączymy z 2 łyżkami cukru, aż do uzyskania pożądanej konsystencji.

Na wierzch ciasta (przed pieczeniem) wykładamy łyżeczką w niewielkich odstępach 2/3 musu z kiwi, resztę pozostawiając do przystrojenia.

Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.


Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno z dwiema łyżkami cukru. Dodajemy partiami serek mascarpone i miksujemy na niewielkich obrotach.

Na zupełnie wystudzone ciasto wykładamy serek mascarpone i przystrajamy kleksami musu z kiwi.

Smacznego! ;)

Chocoholiczka










poniedziałek, 25 lutego 2013

Mini brownies z morelami



Bardzo nam się spodobał pomysł na klasyczne brownies w wersji mini , które można bez problemu spakować i zabrać ze sobą np. do pracy. Dla urozmaicania tym razem przygotowałam te muffiny z dodatkiem ulubionych suszonych moreli. :)

Składniki na 12 sztuk:
  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 150 g mąki
  • 40 g kakao 
  • 24 suszone morele




Wykonanie:

Ciasto na mini brownies przygotowujemy tak jak w przypadku Klasycznych brownies w wersji mini.

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.


Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel ekstraktu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę i połowę suszonych moreli.

Wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do wysmarowanych masłem zagłębień foremki na muffiny (do pełna, ciasto praktycznie nie rośnie) i na górę każdej muffiny kładziemy po jednej moreli.
Tak przygotowane formę wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 20 min


Smacznego! :)

Chocoholiczka






piątek, 8 lutego 2013

Klasyczne brownies w wersji mini


Uwielbiamy brownies... Intensywnie czekoladowe, bardzo wilgotne, wręcz gliniaste. 
Tradycyjnie to ciacho podaje się pokrojone w zgrabną kostkę, ja proponuję zrobić je w wygodnej formie muffin, co sprawia, że ciasto piecze się jeszcze szybciej i w krótkim czasie można delektować się jego wyjątkowym czekoladowym smakiem.

 Składniki na ciasto:
  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 150 g mąki
  • 40 g kakao 

Wykonanie: 

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.



Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel ekstraktu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.

Wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do wysmarowanych masłem zagłębień foremki na muffiny (do pełna, ciasto praktycznie nie rośnie). 
Tak przygotowane formę wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 20 min


Smacznego! :)

Chocoholiczka 







Wariacje na temat Brownie

poniedziałek, 22 października 2012

Sernikobrownies z pomarańczami



Natchniona wpisem tym i powoli myśląc już o świętach stworzyłam sernikobrownies baaardzo pomarańczowe... Może nieco nawet za bardzo ;) Wskażę miejsca, gdzie można dokonać lekkiej korekty, bo ciasto wyszło niezwykle wilgotne przez spooorą ilość konfitury pomarańczowej ;) Nie zmienia to faktu, że to brownies stanęło na czele mojej listy - naprawdę uwielbiam... i szczerze polecam :)

Składniki na ciasto:
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 200 g brązowego cukru
  • 150g mąki
  • 3 jajka
  • 2 łyżki kakao
  • szczypta soli
  • szczypta cynamonu
Dodatkowo:
  • konfitura z pomarańczy (dałam cały 210g słoiczek, ale polecam zmniejszyć tę ilość nawet do 100g)
Masa serowa:
  • 350 g kremowego serka
  • 100 g cukru
  • 2 jajka
  • 45 g budyniu śmietankowego
Do przystrojenia przyda się dodatkowo jedna pomarańcza, 100 ml wody, 5 łyżek cukru oraz 50 g mlecznej czekolady i łyżka śmietanki kremówki lub innej.



Wykonanie:

Foremkę 22x22 wykładamy papierem do pieczenia a piekarnik nagrzewamy do 170 st.

Czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy na niewielkim ogniu cały czas delikatnie mieszając nie pozwalając w ten sposób, żeby masa się przypaliła. Jajka ubijamy z cukrem za pomocą miksera około 8 minut - na puszystą jasną masę.
Wystudzoną masę czekoladową dodajemy do jajek z cukrem i delikatnie wymieszaj, następnie dosypujemy stopniowo mąkę przesianą z kakao, solą i cynamonem. Masę wylewamy na blaszkę.

W osobnej misie ucieramy kremowy serek z cukrem oraz proszkiem budyniowym, dodajemy jajka, nie przerywając ucierania. 
Na masę czekoladową wykładamy delikatnie konfiturę z pomarańczy i przykrywamy masą serową.

Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 45 minut, aż masa serowa się zetnie. 



W między czasie nastawiamy garnuszek z wodą (ok.100 ml) i cukrem (5 łyżek), pomarańczę, wcześniej sparzoną, kroimy na plasterki, następnie plastry kroimy jeszcze na cztery i wrzucamy do gotującej się wody z cukrem na około 10 minut. Po tym czasie plasterki odsączamy na sitku.

Gotowe ciasto studzimy w lekko uchylonym piekarniku, przystrajamy pomarańczkami oraz czekoladą rozpuszczoną z łyżką śmietanki.

Smacznego! ;)


czwartek, 9 lutego 2012

Brownies z gruszkami


Moja kolejna propozycja brownies. Tym razem z pysznymi słodkimi gruszkami. Użyłam mięciutkich z kompotu, ale doskonale sprawdzą się też świeże. Intensywnie czekoladowe ciacho, ciężkie i gliniaste, dzięki gruszkom otrzymało nieco lekkości. Polecam!

Składniki na ciasto:
  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • 150 g mąki
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 40 g kakao w proszku
  • szczypta cynamonu
  • 2 gruszki - świeże lub z kompotu, pokrojone w większą kostkę

Dodatkowo:
  • polewa czekoladowa (opcjonalnie)
  • garść prażonych płatków migdałowych


Wykonanie: 

W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę i pokroić gruszki.

Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel aromatu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę i gruszki.


Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm (może być także inna blaszka, ciasto będzie odpowiednio wyższe lub niższe. Jednak nie polecam dużo większej blaszki, gdyż z natury jest to raczej niewysokie ciasto).
 
Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.

Gotowe ciasto można także przystroić polewą czekoladową i lekko uprażonymi płatkami migdałowymi.

Smacznego! ;)


niedziela, 25 grudnia 2011

Brownies z pomarańczami


Moja Mama uwielbia brownies, więc obiecałam, że zrobię świąteczną wersję tego ciasta, specjalnie dla mojej Mamy. A czy połączenie czekolady i pomarańczy nie kojarzy się właśnie ze świętami? Warto skusić się na zrobienie tego wydania brownies chociażby ze względu na zapach jaki unosił się po mieszkaniu... był naprawdę wspaniały!
Ciasto nie doczekało nawet pierwszego dnia świąt, zniknęło od razu po kolacji wigilijnej, co było dla mnie największym komplementem... :)
 I co jednocześnie pozwala mi z czystym sumieniem serdecznie Wam je polecić :)

Składniki na ciasto:
  • 200 g masła
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
  • 250 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • kilka kropel aromatu pomarańczowego
  • 150 g mąki
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 40 g kakao w proszku
  • jedna cała pomarańcza - skórka i miąższ
  • pół słoiczka dżemu pomarańczowego
Dodatkowo:
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • łyżka smietanki
  • 1 pomarańcza
  • 5 łyżek cukru
  • 100ml wody


    Wykonanie:

    Przygotowujemy pomarańczę : sparzamy skórkę, ścieramy. Miąższ owocu kroimy w drobna kosteczkę, pozbywając się błonek - są gorzkie.

    W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
    Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę.

    Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel aromatu pomarańczowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę, kawałki pomarańczy i skórkę.

    Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm . Na górę wykładamy małą łyżeczką dżem pomarańczowy.

    Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.
    Po upieczeniu, pozwalamy, by ciasto trochę wystygło. W rondelku rozpuszczamy czekoladę, dodajemy śmietankę i gdy składniki się połączą polewamy ciasto.


    Na koniec przygotowujemy lekko kandyzowaną pomarańczę. Sparzamy owoc, kroimy na plasterki-razem ze skórką. W rondelku zagotowujemy wodę - około 100ml, dodajemy cukier, mieszamy, gdy się rozpuści dodajemy plasterki pomarańczy i gotujemy około 10 min na małym ogniu.

    Po tym czasie wyciągamy delikatnie plasterki pomarańczy, studzimy - najlepiej na metalowej kratce lub sitku. Tak przygotowanymi ozdabiamy nasze ciasto. Owoce można zjadać razem ze skórką! Są naprawdę pyszne! :)

    Smacznego! ;)


    niedziela, 20 listopada 2011

    Brownies z wiśniami


    Dawno nie było u mnie brownies. A że jestem zmuszona do dwutygodniowej przerwy w pieczeniu i tym samym blogowaniu, to wydaje mi się, że przyda się coś naprawdę intensywnie czekoladowego, co zaspokoi głód czekoladowy przynajmniej na pierwszy tydzień. Brownies jest do tego zadania wprost idealne, a że zasmakowało nam bardzo połączenie wiśni i czekolady, to zamieniłam nutellę i orzechy z tego przepisu na wiśnie z syropu. Wyszło pysznie! :)
    Dlatego też odważę się zawieźć tą wersję brownies  do eksperta w tej dziedzinie - mojej Mamy :) Mam nadzieję, że Jej również zasmakuje :)


    Składniki na ciasto:
    • 200 g masła
    • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
    • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
    • 250 g cukru pudru
    • 4 jajka
    • kilka kropel aromatu waniliowego
    • 150 g mąki
    • szczypta proszku do pieczenia
    • 40 g kakao w proszku
    • garść wydrylowanych wiśni (u mnie z syropu, mogą być też świeże lub mrożone - najpierw rozmrażamy)

    Dodatkowo:

    • polewa czekoladowa (opcjonalnie)



    Wykonanie: 

    W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
    Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę i odsączyć wiśnie, jeżeli używamy, tak jak w moim wypadku, wiśni z syropu.

    Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel aromatu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.

    Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm . Na górę wykładamy wiśnie.

     Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min. Nie dłużej, bo będzie przypominało konsystencją Murzynka, a nam zależy na mokrym, ciężkim i gliniastym cieście - taki właśnie urok brownies :)
    Po upieczeniu, pozwalamy, by ciasto trochę wystygło, ale nie do końca... Najpyszniejsze jest bowiem na ciepło!

    Smacznego! ;)


    środa, 19 października 2011

    Brownies w białe łatki


    Umówiłam się dzisiaj z moją Mamą na kawę,, obiecując jednocześnie, że przywiozę jej ulubione brownies z nutellą i orzechami. Już się zabierałam za jego przygotowanie, a tu obok gorzkiej czekolady uśmiecha się do mnie tabliczka białej. Postanowiłam - zrobię brownies z białą czekoladą! 
    Mam nadzieję, że Mama się nie obrazi i być może zakocha się i w tym rodzaju brownies ;)


    Składniki na ciasto:

    • 200 g masła
    • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
    • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady (50 g)
    • 250 g cukru pudru
    • 4 jajka
    • kilka kropel aromatu waniliowego
    • 150 g mąki
    • szczypta proszku do pieczenia
    • 40 g kakao w proszku
    • 100 g kremu czekoladowego typu "milky way"
    • 50 g białej czekolady posiekanej

    Dodatkowo:
    • 1/2 białej czekolady (polewa)


    Kawałek jeszcze bardzo ciepłego ciasta, ale nie miałam innego wyjścia, gdybym poczekała jeszcze chwilkę zniknęłoby z foremki ;)


    Wykonanie: 

    W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
    Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać białą czekoladę. Tylko posiekajcie ją na stosunkowo duże kawałki - kosteczkę na pół, ja drobniutko posiekałam i wizualnie prawie jej nie widać, ale za to w smaku jest bardzo wyczuwalna ;)

    Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel aromatu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.

    Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm. Na górę ciasta wykładamy małą łyżeczka krem czekoladowy typu milky way, niestety też nie jest po upieczeniu widoczny, ale dodaje specyficznego smaku.
    Mieszamy delikatnie szpikulcem wierzch ciasta. Tak przygotowane wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.

    Rozpuszczamy białą czekoladę i polewamy nią gotowe ciasto, które, jak przystało na brownies, jest bardzo wilgotne, "gliniaste" i pyszne :)

    Smacznego! ;)


    niedziela, 9 października 2011

    Brownies z nutellą i orzechami


    Moją propozycją na dzisiaj jest coś tak czekoladowego, że nawet największym chocoholikom pozwoli na zaspokojenie głodu czekoladowego, a połączenie czekolady z orzechami to mój ulubiony zestaw, którego nigdy nie jestem w stanie sobie odmówić.
    Jak przystało na brownies i ta wersja ciasta jest mokra, ciężka, "gliniasta"... i dlatego jest tak przepyszna!!! Ciasto bardzo szybkie w wykonaniu - nie wymaga miksera, piecze się też stosunkowo szybko - ok. 35-40 min.
    Przepis jest zmodyfikowaną wersją kilku innych. Sprawdzony i uwielbiany przez moich znajomych.
    Polecam, gdyż to także zdecydowanie moja ulubiona wersja brownies. 


    Składniki na ciasto:
    • 200 g masła
    • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
    • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100 g)
    • 250 g cukru pudru
    • 4 jajka
    • kilka kropel aromatu waniliowego
    • 150 g mąki
    • szczypta proszku do pieczenia
    • 40 g kakao w proszku
    • 100 g nutelli (lub innego dobrego kremu czekoladowo-orzechowego)
    • garść posiekanych orzechów (u mnie orzeszki ziemne)

    Dodatkowo:
    • polewa czekoladowa (opcjonalnie)

    Wykonanie: 

    W małym rondelku, przy niewysokiej temperaturze, rozpuszczamy masło, tabliczkę mlecznej czekolady i pół tabliczki gorzkiej, cały czas mieszając nie dopuszczamy do wrzenia.
    Po rozpuszczeniu, odstawiamy na moment do lekkiego przestudzenia - w tym czasie możemy posiekać pozostałą gorzką czekoladę i orzechy.

    Masę czekoladową przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, kilka kropel aromatu waniliowego i mieszamy dokładnie, powoli wbijając jajka. Gdy uzyskamy gładka masę, dodajemy przesianą z proszkiem i kakao mąkę oraz wrzucamy posiekaną czekoladę.

    Wszystko ładnie mieszamy i przelewamy do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką blaszki o wymiarach 26 x 26 cm (może być także inna blaszka, ciasto będzie odpowiednio wyższe lub niższe. Jednak nie polecam dużo większej blaszki, gdyż z natury jest to raczej niewysokie ciasto).

    Na górę ciasta wykładać małą łyżeczka krem czekoladowy, wymieszać delikatnie szpikulcem i obsypać posiekanymi orzechami. Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego do 160 st. piekarnika i pieczemy około 35 min.

    Brownies powinno być wilgotne, dlatego trzeba uważać - im dłużej będzie siedziało w piekarniku, tym bardziej będzie konsystencją przypominało tradycyjnego Murzynka. Myślę, że już po pierwszej próbie wyczujecie swój piekarnik i będziecie potrafiły stworzyć swoją idealna wersję tego ciasta.