środa, 4 lutego 2015

Ekstremalnie czekoladowe ciasteczka


Dziś pragnę Was zaprosić na ekstremalnie czekoladowe
 i tak samo ekstremalnie proste w przygotowaniu ciacha.
Są lekko chrupiące z wierzchu i mięciutkie, 
wręcz rozpływające się w ustach w środku.
Smakują cudownie na ciepło, ale są także doskonałe na zimno.
Mają jeszcze jedną cechę... znikają błyskawicznie, 
aaa i ten zapach, który roznosi się po domu...
Jeśli chodzi o ciasteczka czekoladowe, to moje ulubione :)

Składniki na ok 24 szt:
  • 200 g dobrej gorzkiej czekolady (min 70%)
  • łyżka (czubata) masła
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • miąższ z 1/2 laski wanilii
  • 100 g mąki (przesianej)



Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni.
Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy razem z łyżką masła w rondelku na niewielkim ogniu lub najlepiej w kąpieli wodnej. Dodajemy szczyptę soli, która w genialny sposób podbija smak czekolady, o czym na pewno już Wam pisałam. Odstawiamy masę do lekkiego przestudzenia.
Jajka z cukrem ubijamy na jasną, puszystą masę. Dodajemy wanilię oraz partiami przesianą mąkę. Miksujemy do uzyskania gładkiej masy. 
Na koniec masę jajeczną i czekoladą łączymy za pomocą miksera.
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia za pomocą łyżki wykładamy masę na ciasteczka - jeśli będzie bardzo gęsta przydatna będzie także mała łyżeczka ;).

Ciasteczka pieczemy ok 10 min. Wtedy wychodzą idealne. Zaraz po wyciągnięciu z piekarnika baaaardzo mięciutkie, ale już po kilku minutach można zacząć podjadać :)

Smacznego

Chocoholiczka ;)




A tu czekoladowe maluchy jeszcze w piekarniku :)





wtorek, 27 stycznia 2015

Kladdkaka, czyli szwedzkie ciasto czekoladowe


Amerykanie mają swoje brownies,
a Szwedzi cudowne ciasto o słodkiej nazwie Kladdaka.
Które z nich jest lepsze? 
Gliniaste brownies czy ciągnąca Kladdaka? 
Ciężko jest mi się zdecydować... 
Szwedzi natomiast tak kochają swoje ciasto,
że 7 listopada obchodzą Dzień Kladdaka :)
Ja w tym roku na pewno też będę je obchodzić. 
I na pewno jeszcze nie jedna wariacja na temat tego ciasta pojawi się na blogu...


Składniki:
  • 180 g masła
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki kakao
Dodatkowo:
  • 100 g gorzkiej czekolady (min. 70%)
  • łyżka masła
  • maleńka szczypta soli



Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni. Foremkę o średnicy 25 cm wykładamy papierem do pieczenia.
W rondelku, przy niewysokiej temperaturze rozpuszczamy masło i odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka i cukier ubijamy na jasną i puszystą masę. Dodajemy ekstrakt waniliowy i sól, mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę przesianą z kakao, miksujemy do uzyskania jednolite, gładkiej konsystencji konsystencji.

Gęstą, bardzo czekoladową i słodką masę przelewamy do przygotowanej foremki i pieczemy przez ok. 20 -25 minut. Musicie wyczuć swój piekarnik - podobnie jak w przypadku brownies. 
Pierwsza próba odtworzenia tego ciasta zakończyła się u mnie pięknie wyrośniętym ciastem czekoladowym - jeśli chcielibyście takowe otrzymać, polecam potrzymać ciasto 10 min dłużej w piekarniku ;). 
Ale mi zależało na ciągnącym się wewnątrz, lekko chrupiącym na zewnątrz... intensywnym w smaku cieście. I wcale nie jest to najpiękniejsze ciasto. Prawdę mówiąc brakuje mu nieco uroku :)
 Ale smak i konsystencją są cudowne... 


Samo ciasto jest dość słodkie, dlatego ja pokusiłam się o grubą warstwę gorzkiej czekolady na wierzchu. Tradycyjnie rozpuszczamy w rondelku tabliczkę połamanej gorzkiej czekolady z łyżką masła i odrobinką soli, która w cudowny sposób podbije smak czekolady. Gdy tylko uzyskamy jednolitą konsystencję, przekładamy masę na ciasto...

Tak ogromna dawka czekolady,  cudownie łączy się ze smakiem owoców... w taki też sposób delektowałam się kęs po kęsie szwedzkim ciastem czekoladowym Kladdkaka :)

Smacznego!

Chocoholiczka ;)


piątek, 10 października 2014

Intensywnie czekoladowe ciasto z syropem czekoladowym



Zacznę od tego, że żałuję, że tak długo czekałam z przygotowaniem tego ciacha....
Jest cudownie czekoladowe, wilgotne, ale inaczej niż brownies...
jest mięciutkie i lekko kleiste od syropu...
Ale chyba wystarczy jak napiszę, że...
to ciasto czekoladowe z przepisu Nigeli (z lekką modyfikacją ;-)).
Muuusicie spróbować :)

Składniki na ciasto:


  • 200 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 60 g kakao
  • 250 g cukru
  • 180 g masła, o temperaturze pokojowej
  • 2 jajka
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • miąsz z jednej laski wanilii
  • 100 ml kwaśnej śmietany
  • pół szklanki wrzącej wody
  • 150 g posiekanej gorzkiej czekolady (lub gorzkiej i mlecznej)

Składniki na syrop czekoladowy:

  • 1 łyżka kakao
  • pół szklanki wody
  • 120 g cukru
Dodatkowo:
  • 50 g startej ciemnej czekolady, do posypania
Pamiętamy, żeby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej, a mąka i kakao zostały przesiane.



Wykonanie:


Składniki na ciasto, oprócz wody i czekolady, wrzucamy do robota kuchennego i miksujemy do połączenia składników. Nie przerywając miksowania stopniowo dodajemy wrzącą wodę. Na koniec wsypujemy  posiekaną czekoladę, mieszamy.

Ciasto przelewamy do wyłożonej papierem foremki (użyłam małej keksówki).

Ciasto pieczemy w temperaturze 170ºC przez 60 minut, do tzw. suchego patyczka - chyba, że trafimy na kawałek rozpuszczonej czekolady, jeśli tak, szukamy dalej ;-).




Zaraz po upieczeniu ciasta albo chwilę przed zakończeniem pieczenia, zaczynamy przygotowywać syrop. W garnuszku mieszamy składniki i gotujemy, do momentu aż płyn lekko zgęstnieje i  nabierze konsystencji syropu - jeszcze gorącym polewamy ciasto.

*Jeżeli syrop stwardnieje i zamieni się w lizak czekoladowy, dolewamy odrobinę wody i podgrzewamy intensywnie mieszając.

Wystudzone ciasto można posypać startą czekoladą :-).

Smacznego :-).

Chocoholiczka

piątek, 3 października 2014

Ciasto jak batonik Maxi King (bez pieczenia)



Ciasto przygotowana z okazji Dnia Chłopaka :).
Jest to zdecydowanie najsłodsze
i zapewne najbardziej kaloryczne ciacho
jakie kiedykolwiek przygotowałam, ale...
uwierzcie mi...
jest warte grzechu.
Proste w przygotowaniu, bez pieczenia...
po prostu musicie spróbować, 
a w szczególności Wy,
którzy kochacie smak batonika Maxi King.
Przepis podpatrzony u Ilonki klik, z niewielkimi modyfikacjami.

SPÓD CIASTECZKOWY:
•    300 g herbatników
•    200 g masła
•    100 g mlecznej czekolady z orzechami
•    2 łyżki ciemnego kakao

MASA MLECZNA:
•    200 ml mleka 3/2 %
•    100 ml śmietany kremówki 36%
•    400 g mleka w proszku
•    50 g białej czekolady
•    250 g masła
•    180 g cukru pudru
 
POLEWA CZEKOLADOWA Z ORZECHAMI:
•    200 g mlecznej czekolady
•    2 łyżki ciemnego kakao
•    100 ml śmietany kremówki
•    100 g orzechów laskowych

DODATKOWO:
•    1 puszka masy kajmakowej (510 g)




WYKONANIE:


SPÓD CIASTECZKOWY:
Formę do ciasta wykładamy dokładnie papierem do pieczenia (dno i boki). Rozmiar nie ma znaczenia ;) ja użyłam dużej prostokątnej blachy, jeśli weźmiecie mniejszą warstwy będą grubsze i tyle :).
W malakserze mielimy herbatniki na proszek, albo przekładamy do foliowej torebki i ubijamy wałkiem :).
W garnuszku rozpuszczamy masło z czekoladą  i dodajemy na ciepło do herbatników – dokładnie mieszamy - chyba, że czekolada była z całymi orzechami to możemy jeszcze raz przepuścić przez robot kuchenny..
Masę przekładamy do foremki i  dobrze dociskamy. Foremka ląduje w lodówce.

MASA MLECZNA:
W garnuszku na niewielkim ogniu łączymy ze sobą wszystkie składniki poza mlekiem w proszku. Mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, aż masa zrobi się letnia.
Gdy będzie już wystudzona, partiami dodajemy mleko w proszku i dokładnie mieszamy, żeby nie było grudek (ja wrzuciłam od razu i potem przecedzałam przez sitko…)












SKŁADANIE CIASTA:
Na spód miasteczkowy wylewamy połowę masy mlecznej. Wstawiamy znowu do lodówki na ok. 5 minut.
W tym czasie podgrzewamy w garnuszku masę kajmakową – tylko na tyle, żeby łatwo się rozsmarowywała na cieście. Wykładamy kajmak na pierwszej warstwie mlecznej i przykrywamy resztą masy. Foremka wraca do lodówki.

POLEWA CZEKOLADOWA:
Orzechy laskowe obieramy lub nie. Ja lekko je uprażyłam na suchej patelni i potem pocierałam je przez szmatkę – większość skórki zeszła.
Orzechy siekamy drobno, małą garstkę zostawiłam do posypania ciasta.
Podgrzewamy delikatnie śmietanę kremówkę, dodajemy do niej połamaną czekoladę i mieszamy aż do jej rozpuszczenia. Zdejmujemy garnuszek z kuchenki i dorzucamy posiekane orzechy. Polewę wykładamy na ciacho i obsypujemy resztą orzechów.
Moje ciasto siedziało w lodówce przez całą noc, więc nie wiem dokładnie kiedy stężało. Myślę, że po 3 godzinach powinno być ok. :)

Smacznego! :)

Chocoholiczka