wtorek, 11 października 2011

Ciasto czekoladowo - pomarańczowe


Po ciężkim brownies pora na coś delikatniejszego, nie mniej jednak czekoladowego... ;) To ciasto znacznie lżejsze i bardzo, ale to bardzo intensywnie pomarańczowe... Zapach czekolady i pomarańczy unosi się w mieszkaniu jeszcze przez ładnych parę godzin po upieczeniu. Dzięki cytrusom nie jest to także bardzo suche ciasto, a delikatnie wilgotne. 
Przepis autorstwa Nigelli Lawson, z lekkimi modyfikacjami - jak zwykle ;)

Składniki na ciasto:
  • 150 g masła
  • 2 łyżki miodu
  • 180 g brązowego cukru
  • 2  jajka
  • 150 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 25 g kakao w proszku
  • 1/2 gorzkiej czekolady (50 g) - posiekanej (zastąpiłam mleczną, bo nie miałam gorzkiej)
  • skórka otarta z 2 pomarańczy - średniej wielkości
  • sok z 1 pomarańczy
Bardzo istotne jest, żeby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej.

Dodatkowo:
  • polewa czekoladowa
  • lukier (cukier puder + odrobina soku pomarańczowego)



Wykonanie:

Ucieramy masło z miodem za pomocą miksera, dodajemy cukier i miksujemy na gładką masę. Przesiewamy mąkę z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia i powoli dodajemy do masy, na przemian z jajkami.

Następnie dorzucamy skórkę pomarańczową i sok - masa może wydawać się lekko zważona -  to nic ;) Nas koniec dodajemy posiekaną czekoladę - mieszamy łyżką.

Do formy o wymiarach 22x10 cm przelać ciasto - będzie się wydawało, że jest go niewiele, ale bez obaw - bardzo ładnie wyrośnie. Pieczemy w temperaturze 170st przez około 40 min. W między czasie można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest już suche - tylko uwaga - lepiej zrobić to w kilku miejscach, bo jeśli trafimy na kawałek czekolady, to będzie ona sugerowała, że ciasto jest jeszcze zupełnie surowe. Po ostygnięciu czekolada zmieni swoją konsystencję.

Jak widać na zdjęciu wyżej, ciasto zapada się lekko na środku - u Nigeli nawet bardzo wyraźnie się zapadło. Można zminimalizować ten efekt studząc gotowe ciasto w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Jest to po prostu ciasto-wrażliwiec, bardzo nie lubi nagłej zmiany temperatury. :)

Smacznego! ;)

 


5 komentarzy:

  1. Lubię takie, szybkie i pyszne :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak jak ja! ;) jak mnie nachodzi ochota na czekoladowe pyszności to musi być szyyybko ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. czekolada i pomarancza to zgrany i pyszny duet:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lżejsze ale wciąż cudownie czekoladowe? Coś dla mnie. I jeszcze pomarańcza - ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie takiego ciasta nigdy nie jadłam, z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń