W związku z tym, że jabłek u mnie jeszcze masa, kolejna propozycja na ciacho z ich wykorzystaniem ;) Tym razem bez udziału czekolady! Hmm... tzn.prawie, bo bez polewy czekoladowej się nie obyło ;) Nazwa ciasta mówi sama za siebie. Ten rodzaj jabłecznika robi się bardzo łatwo i szybko, w sam raz dla zapracowanych.
Przepis pochodzi z książki: "Kuchnia polska. Ciasta i desery" Ewy Aszkiewicz.
Składniki na ciasto:
- 2 czubate szklanki mąki pszennej
- szklanka cukru pudru
- 3 jajka
- szklanka kwaśnej śmietanki (12%)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 3-4 duże kwaskowate jabłka
- 1/3 szklanki drobnego cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 tabliczki mlecznej czekolady
Wykonanie:
W malakserze, nastawionym na średnie obroty, wyrabiamy jednolite gładkie ciasto z mąki zmieszanej z proszkiem do pieczenia, cukru pudru, jajek i śmietany.
Tak przygotowane ciasto przelewamy do tortownicy o średnicy 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia (dno) lub wysmarowanej tłuszczem. Wyrównujemy powierzchnię.
Obrane ze skórki jabłka, kroimy w cząstki i układamy na cieście ciasno obok siebie, posypujemy cukrem zmieszanym z cynamonem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 st.
Ciasto pieczemy około 40-45 minut. Wyjmujemy placek, gdy będzie lekko zarumieniony, z chrupiącą skórką ;)
Podajemy na ciepło z lodami lub na zimno z bitą śmietaną.
Smacznego! ;)
![]() | |
Tutaj placek jeszcze bez polewy czekoladowej ;) |
To na pewno wypróbuję, dziękuję :D
OdpowiedzUsuń